środa, 16 czerwca 2010

Comebackowe tofu w orzechowej skorupce.


Wracam do życia. Odzyskuje życie. Masakra!

Trochę syfu ostatnio mi się zwaliło na głowę, stąd taka długa nieobecność , ale już jest dobrze. Dziś minęło. Idę zaraz ogarnąć obiad , a tymczasem łapcie to.

  • kawałek miękkiego tofu
  • mąka orzechowa (lub garść drobno drobno drobno! zmielonych orzechów ziemnych)
  • 2 łyżki wegańskiego "miodu" (mam jeszcze słoik domowej produkcji mojego kolegi) lub syropu klonowego
  • szczypta rozmarynu
  • sól, pieprz


Tofu pokrój na 1 cm plastry. Natrzyj solą i pieprzem. W miseczce wymieszaj rozmaryn z mąką orzechową. Tofu smaruj cienką warstwą miodu/syropu z obu stron i obtaczaj w mące orzechowej. Smaż przez kilka minut na patelni, uważając szalenie bo się uwielbia przypalać.

Na talerzu serwowane z ziemniaczkami i paskami cukiniowymi.

3 komentarze:

olga spaceage pisze...

zawsze mnie rozczulają takie obiady - ziemniaczki, "kotlecik" i warzywka - takie domowe bardzo, nostalgiczne nieco i bardzo chcę taki sam (obiad :)

aga-aa pisze...

już wiem co zrobię z tofu które leży w mojej lodówce

ilovetofu pisze...

moja koleżanka twierdzi, że taki zestaw to jedyny słuszny obiad. coś w tym jednak jest. ziemniaki najbardziej sycą, kasza czy ryż nie dorówna.