O niewątpliwych zaletach prowadzenia bloga z wegańskimi przepisami rozpisywałam się tuż po powrocie z Wrocławia. Można blogi traktować jako wirtualną kopalnię przepisów na różne okazje, ale też jako miejsce do przekazywania swoich idei masie ludzi. I poprzez pokazanie tego, jak bardzo rożnorodne i smaczne może być jedzenie pozbawione okrucieństwa , ułatwiasz innym podjęcie pewnych decyzji.
Ostatnio skontaktował się ze mną jeden chłopak, który napisał, że przeszedł na weganizm między innymi dzięki prowadzonym przez nas blogom. Taka wiadomość niezmiernie cieszy, zwłaszcza taką osobę jak mnie. Zaczęłam prowadzić tego bloga jako pewną odskocznię od aktywizmu, ale jakoś siłą rzeczy nigdy nie mogłam pozbawić go pewnych elementów swojego podejścia do weganizmu, praw zwierząt , ekologii. Nie mógł stać się tylko suchym zbiorem przepisów na różne okazje. Pomimo tego, że często bywały okresy, gdzie zamieszczałam tylko jedzenie, zawsze gdzieś u podłoża istniał przekaz. Bo szczerze - przecież nawet propozycja ciasta bez jajek i mleka już niesie ze sobą coś więcej. Ktoś zaczyna się zastanawiać "dlaczego". A od prostego zwątpienia się zaczyna.
Na powitanie dla wszystkich osób, które teraz pilnie śledzą aktualizację na stronach Empatii, proponuje niecodzienną odmianę pesto.
Ale co to do cholery jest roszponka?
Spoko, znaleźliśmy przedwczoraj opakowanie takiego cuda na śmietniku i też nie miałam pojęcia. "Lamb salad" na etykiecie niewiele wyjaśniało. Na szczęście dzięki słownikom zdałam sobie sprawę , że już tą nazwę słyszałam.
zdjęcie z internetu, ale nasza śmietnikowa roszponka nie ustępowała wyglądem :)
Roszponka należy do tej rodziny roślin , co kozłek, popularnie zwany walerianą. Jednak różni się od niej smakiem - delikatny, orzechowy, trochę zbliżony do łagodnych odmian rukoli. Zawiera dużo witaminy A i C (witamina C ułatwia np. przyswajanie żelaza), witaminy B9 / kwasu foliowego (100g roszponki to aż 46% naszego dziennego zapotrzebowania w kwas foliowy !). A co jest w niej najlepszego - ma szalenie małe wymagania dotyczące uprawy. Olewa wszelkie niewygodne warunki klimatyczne i glebowe. Najkorzystniejsza dla niej jest łagodna zima i zbiór można przeprowadzić także o tej porze roku. Wysiewa się ją od początku sierpnia aż do końca września. Zbiera od listopada do kwietnia.
Jak przygotować roszponkę? Oczywiście można zjadać ją do kanapek, tostów, przyrządzać sałatki. Odrobina vinegretu lub oliwy robią robotę. Można też podduszać ją jak szpinak i używać do farszów, pizz, zapiekanek. Można z niej również przygotować zupę.Mój chłopak wymyślił, że robi z niej pesto. Generalnie potem zwyciężyły książki, więc miksowanie spoczęło i tak na mnie, ale co tam. Pesto przyrządasz w 3 minuty. Potem w lodówce możesz je przechowywać bez wekowania przez około tydzień. Smaruj nim tosty, używaj jako sosu do makaronu czy sałatek.
Pesto z roszponki z migdałami
Składniki:
- 250 g roszponki
- 100 g płatków migdalowych
- 1/2 szkl. oliwy z oliwek
- ząbek czosnku
- sól, pieprz