Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 listopada 2010

Mix regionalny - "Kaszi" z wędzonym tempehem


Generalnie bardzo lubię kuchnię fusion. Kombinacje nowych smaków, rodzime akcenty , dziwne zestawienia kolorystyczne. Sushi z kaszą także wpisuje się w ten nurt. Nie jest to rzecz nowa, bo już trochę o tzw. kaszi można było tu i tam usłyszeć. Jeszcze nie gościło na moim blogu, więc łapcie przepis. Zdecydowałam się znowu uobecnić tutaj moją obsesją na punkcie kaszy jaglanej. Chyba kiedyś wydam o niej jakiegoś bookleta kulinarnego :)
Kolejną innowacją jest zastosowanie tempehu, którego ojczyzną jest Indonezja. Kolejne przemieszanie regionów. Narazie jeszcze kupuję gotowy, ale w planach własna produkcja tego smakołyku . Więcej możecie poczytać tutaj .

Wracając do kaszi - smakuje wybornie. Nie przekonacie się, jeśli sami nie uderzycie do kuchni - zatem do dzieła!


Składniki:
  • 3 listki alg nori
  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • kawałek tempehu wędzonego, pokrojonego w cienkie paski
  • marchewka, sałata - pokrojone w paski
  • pasta wasabi
  • sok z jednej cytryny
  • sos sojowy/imbirowy/słodko kwaśny - do maczania

Na listek połóż cienką warstwę kaszy, zostaw na minutkę, aby algi zmiękły. Pamiętaj o zostawieniu wolnej powierzchnii na końcu - aby można było zakleić całość. Pokrop sokiem z cytryny. W dolnej partii listka ułóż tempeh i warzywa, posmaruj je cieniutko pastą wasabi. Zawijaj przy pomocy specjalnej maty bambusowej lub normalnie rękoma bez tego typu wynalazków :) Potem krój na centymetrowe kawałki i maczaj w ulubionym zimnym sosie.

poniedziałek, 13 września 2010

Śniadaniowa kasza jaglana na d.i.y. migdałowym mleku

Doskonale sycące 10-minutowe śniadanie, które pomoże Wam przetrwać obrzydliwe deszczowe poranki, jakie serwuje nam teraz wrzesień. Jeśli nie zaczniecie mieszać kaszy, to nie musicie obawiać się o przypalony garnek. Nie wiem skąd jest ta zasada, ale się sprawdza. Tak samo dzieje się z gryczaną i pęczakiem - lecz jeśli zaczniecie mieszać to spedzicie cały czas przy garze jak nic. Wystarczy wrzucić ją do rondelka z wrząca wodą w trakcie biegu do łazienki, a wszelkich czynności porannych dokonać w czasie gotowania. Już ostatnio się rozwodziłam nad zaletami tego zboża , więc nie będę się powtarzać.


Składniki:
  • pół szklanki kaszy jaglanej
  • szklanka wrzątku
  • szczypta soli
  • łyżka cukru trzcinowego (opcjonalnie)
  • 2 dojrzałe banany
  • pół szklanki mleka migdałowego
  • łyżka jagód w syropie/ konfitur domowej roboty / świeżych owoców

Kaszę przepłukujemy i wrzucamy do wrzącej, lekko osolonej wody. Gotujemy przez 10 minut. Następnie dodajemy cukier, banany i mleko . Całość miksujemy blenderem na gładką masę. Dekorujemy owocami i zjadamy!

Jeśli chcecie, aby było rzadsze to naturalnie zwiększacie ilość mleka. Ja jednak wolę taką opcję, którą można praktycznie ciąć nożem. W sumie nauczyłam się jeść taką kaszę i też tak przygotowane owsianki, bowiem sprawdza się idealnie w podróży . Wiem co mówię, bo przez 2 lata dojeżdżałam busem na drugi koniec miasta o 7 rano .Taka kasza + kakao w termos i 50minutowa zimowa podróż staje się znośna .

piątek, 3 września 2010

Paluszki jaglane z wędzonym tofu i kalarepą.

Kasza jaglana jest chyba najlepszym multimixem witaminowo-mineralnym jaki znam. Wyróżnia się najwyższą wśród kasz zawartością witamin z grupy B: B1, (tiaminy), B2 (ryboflawiny) i B6 (pirydoksyny) oraz kwasu foliowego, wapnia, potasu, żelaza i miedzi. I co jest ważne w bilansowaniu wartościowych posiłków, kasza jaglana ma bardzo korzystny skład aminokwasowy. Zawiera bowiem znaczne ilość tryptofanu, którego niski poziom mają rośliny strączkowe. Zatem warto nie ograniczać się tylko i wyłącznie do soi i soczewicy. Ponadto jest lekkostrawna i nie zawiera glutenu. Można na jej bazie przyrządzać ciasta, dodawać ją do słonych farszów czy słodkich deserów. Kiedyś się sporo o niej naczytałam i od tamtej chwili jem ją przynajmniej 3 razy w tygodniu, zawsze w różnych formach. Najczęściej są to śniadaniowe kombinacje bądź warzywne sałatki, ale zdarza sie też , że ląduje jako składnik bazowy kotletów. Musiałam szybko spożytkować znalezione warzywa, stąd kombinacja warzyw typowo tradycyjna. Łapcie przepis!


  • 1 szkl. kaszy jaglanej
  • szczypta soli
  • pół kostki wędzonego tofu, pokrojonego w drobną kostkę
  • kalarepa, starta na grubych oczkach
  • mała marchewka, jak wyżej
  • mała pietruszka, jak wyżej
  • 2 cebulki, posiekane drobno
  • kilka cm pora, pokrojonego w talarki
  • przyprawy: tandori masala - obficie, pieprz i sól
  • 3 łyżki płatków owsianych zalanych wrzątkiem
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • opcjonalnie bułka tarta

Kaszę gotujemy w podwójnej ilości wody z odrobiną soli. Następnie studzimy. W tym czasie podsmażamy na oleju cebulę, kalarepkę i pora, a na końcu dodajemy do tego tofu. Całość doprawiamy tandori masala i dusimy do miękkości. Dodajemy do kaszy. Płatki owsiane mieszamy z mąką kukurydzianą i dodajemy do reszty. Całość doprawiamy solą i pieprzem. Wyrabiamy jednolitą masę , z której formujemy paluszki i obtaczamy je w bułce tartej. Smażymy z obu stron na złocisty kolor.
Jeśli masa jest za mokra -dodajemy do środka bułki tartej, a jeśli za sucha to trochę wody.

Możecie podawać je z dowolnymi sosami i pastami. Ja wybrałam czosnkowy twarożek migdałowy, zrobiony na bazie tego przepisu.

środa, 17 marca 2010

ILoveTofu o freeganizmie - słuchaj dziś o 21 na www.alteradio.pl

Ostatniej audycji nie zapowiedzialam uroczyscie, ale tak sie sprawy potoczyly, ze czasu brak. Zapiszcie sobie w kalendarzach /telefonach/organizerach - każda środa , 21.00, www.alteradio.pl - posłuchać! ;)

Dzisiaj temat przewodni - freeganizm, dumpster diving i wszystko, co związane.

***

Jak już przy zdobyczach smietnikowych jesteśmy - ostatni smoothie był 100% darmowy .

Prezentowany na powyższym obrazku obiad - 90% darmowy (w kotletach była kasza jaglana, mąka kukurydziana i przyprawy, które nabyłam oficjalnymi drogami , uznanymi przez społeczeństwo kapitału :) )

Zatem na obiad składały się - domowej roboty frytki z młodych ziemniaczków, smażone w niezbyt głębokim oleju, sałatka z kapusty pekińskiej i pomidorów oraz kotlety z brokułów i kaszy jaglanej.

Przepis na kotleciki (wyszło około 8 sztuk):
  • 1 duży brokuł, podzielony na rożyczki
  • 1 cebulka, drobno pokrojona
  • 1 szkl. kasz jaglanej, przepłukanej
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • 3 łyżki bułki tartej + do obtoczenia
  • przyprawy : świeży koperek, suszone pomidory w płatkach, pieprz, sól


Brokuła gotujemy na parze przez kilka minut, aż zmięknie. Kaszę jaglaną gotujemy na wolnym ogniu do miękkości (20 minut) . Cebulkę podsmażamy na odrobinie oleju, do zrumienienia. Odlewamy wodę z kaszy, jeśli jakaś zostanie i wszystko wrzucamy do jednej miski, dodajemy mąkę kukurydzianą, bułkę tartą i przyprawy. Jeśli masa nie za dobrze się klei, to dodajemy trochę bułki tartej.

Formujemy podłużne kotlety i obtaczamy w bułce tartej. Smażymy z obu stron do zarumienienia.