Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuł. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lutego 2011

Francuska tarta z warzywami i nibyserem.



Pieczone obiady!!!
Pisałam już w poprzednim poście, że dostęp do piekarnika jest , więc cześciej bedą takie specjały gościć na tym blogu. Teraz przepis na najprostszą na świecie tartę. Zaopatrzcie się tylko w gotowe ciasto francuskie (większość tych tańszych jest vegan, ale sprawdźcie skład), ulubione warzywa i do dzieła. Ja użyłam tego, co było pod ręką - kawałek brokuła, 1 mała marchewka, 1 cebulka i mała cukinia.Cały sekret tkwi w sosie , pod którym owe warzywa zapiekacie. Jest bardzo prosty w przygotowaniu i stanowi ulepszoną wersję kremu z nerkowców, a przepis na niego podawałam tutaj.


Nibyserowy sos nerkowcowy :
  • 1/2 szkl. nerkowców, namoczonych w wodzie na minimum pół godziny
  • 2 łyżki oleju
  • 2 czubate łyżki płatków drożdżowych
  • szczypta soli
  • świeżo mielony czarny pieprz , słodka papryka mielona, zioła prowansalskie
  • woda

Wszystkie składniki miksujemy, powoli dolewając niewielkie ilości wody . Musimy uzyskać konsystencję zbliżoną do serka topionego . Polewamy warzywa ułożone na cieście (ważne jest, aby nie zgniatać ciasta francuskiego ani nie przyklejać go do blaszki - po prostu delikatnie ułożyć) i pieczemy 20 minut w temperaturze 180 stopni C.


I w ramach wyjaśnienia - nie, nie robiłam ciasta sama :) Mąka jest na stole, ponieważ chłopak robił domowy makaron na lasagne (jak dla mnie jest mistrzem domowego makaronu, więc jakoś musiałam to zaakcentować na tym blogu) . Przepis na lasagne jutro.

środa, 17 marca 2010

ILoveTofu o freeganizmie - słuchaj dziś o 21 na www.alteradio.pl

Ostatniej audycji nie zapowiedzialam uroczyscie, ale tak sie sprawy potoczyly, ze czasu brak. Zapiszcie sobie w kalendarzach /telefonach/organizerach - każda środa , 21.00, www.alteradio.pl - posłuchać! ;)

Dzisiaj temat przewodni - freeganizm, dumpster diving i wszystko, co związane.

***

Jak już przy zdobyczach smietnikowych jesteśmy - ostatni smoothie był 100% darmowy .

Prezentowany na powyższym obrazku obiad - 90% darmowy (w kotletach była kasza jaglana, mąka kukurydziana i przyprawy, które nabyłam oficjalnymi drogami , uznanymi przez społeczeństwo kapitału :) )

Zatem na obiad składały się - domowej roboty frytki z młodych ziemniaczków, smażone w niezbyt głębokim oleju, sałatka z kapusty pekińskiej i pomidorów oraz kotlety z brokułów i kaszy jaglanej.

Przepis na kotleciki (wyszło około 8 sztuk):
  • 1 duży brokuł, podzielony na rożyczki
  • 1 cebulka, drobno pokrojona
  • 1 szkl. kasz jaglanej, przepłukanej
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • 3 łyżki bułki tartej + do obtoczenia
  • przyprawy : świeży koperek, suszone pomidory w płatkach, pieprz, sól


Brokuła gotujemy na parze przez kilka minut, aż zmięknie. Kaszę jaglaną gotujemy na wolnym ogniu do miękkości (20 minut) . Cebulkę podsmażamy na odrobinie oleju, do zrumienienia. Odlewamy wodę z kaszy, jeśli jakaś zostanie i wszystko wrzucamy do jednej miski, dodajemy mąkę kukurydzianą, bułkę tartą i przyprawy. Jeśli masa nie za dobrze się klei, to dodajemy trochę bułki tartej.

Formujemy podłużne kotlety i obtaczamy w bułce tartej. Smażymy z obu stron do zarumienienia.