Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słonecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słonecznik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 września 2010

Multizbożowe placki cukiniowe.

Nie wiem , jak to się stało, ale jeszcze nigdy nie podzieliłam się z Wami przepisem na moje ulubione placki. Ostatnio miałam w domu chyba z 15 cukinii ( love śmietniki). Zaletą jest tutaj możliwość wrzucenia jak największej ilości wartościowych składników, co równa się z temu, że wszystko dobre ląduje w Waszych żołądkach za jednym zamachem.


Składniki (na górę placków):
  • 4 średniej wielkości cukinie, starte na grubo razem ze skórką
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 3 kopiaste łyżki płatków owsianych, zalanych wrzątkiem
  • 3 kopiaste łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • pół szklanki słonecznika
  • pęczek natki pietruszki, posiekanej drobno
  • po 1 łyżeczce : otrębów pszennych, orkiszowych, żytnich
  • 3 łyżki mąki pszennej razowej
  • sól, pieprz kolorowy świeżo mielony, czubryca zielona
  • woda lub wywar warzywny
  • olej do smażenia
Wszystko mieszacie razem w dużej misce, dolewając tyle wody / wywaru, aby całość miała konsystencję masy na placki (rzadsza niż na kotlety, lecz uważajcie, aby nie doszło do konsystencji naleśnikowej). Rozgrzewacie olej na patelni i łyżką nakładacie placki. Smażycie z obu stron do zarumienienia.

czwartek, 25 lutego 2010

O śniadaniu trochę + pszennianka .


Ostatnio pod wpływem posta podpatrzonego na Smierć kanapkom! zaczęłam się też zastanawiać jakie śniadanie jest moim ulubionym. W sumie jak się zastanowię, to śniadanie z reguły wyglada tak samo u mnie;] Ciężko wybrać mi jeden smak,bo jak tylko mam trochę więcej czasu to łącze po odrobinie różnych potraw w jedno.
Całość składa się z kilku obowiązkowych pozycji
1. Napój ciepły : z reguły jedna z wielu zielonych herbat lub rooibosów , które wypełniają ogromne pudło w mojej kuchni:) na tym zdjęciu się nie znalazła, bowiem się parzyła dopiero.
2. Napój zimny : z reguły szklanka wyciśniętego świeżo soku lub jakieś udziwnione smoothie, a kiedy brak freegańskich owoców to szklanka wody z cytryną.
3. Owsianka /naleśnik/musli - każdą z tych potraw robi się w zatrważającym tempie. Jednak naleśników sama jeść nie lubię, więc rzadko są jadane.
4. Chleb na słono - tost typu sandwichowego albo kromka z jakąs pastą, warzywami badź w chwilach nieogarnięcia po prostu z wegańską margaryną ( narobiłam sporo zapasów z Niemiec:) ) posypana ziołami lub jak na tym zdjęciu - takim znaleziskiem jak przyprawa do chleba z masłem;] , którą zwiozłam z Torunia (skład: sezam, mak, sól morska, cebula suszona).

Po takim zestawie aż miło ogarnąć kolejny dzień i nawet w największą pluchę niegroźne Wam zarazki.

Ktoś sobie pomyśli, że suchar i dziewczyna już zamieszcza jakieś śniadaniowe zdjęcia, zło ;] Zamiesciłam je po to, abyście ogarnęli trochę swoje życie i jedli śniadania! Przygotowanie takiego zestawu zajmuje mi niecałe 10 minut. Krew mnie zalewa, jak widzę ludzi , którzy twierdzą , że nie mają czasu/pomysłu/ wolą pospać/sranie w banie.
W konsekwencji zapychają się standardową sucharską kanapką masło/szynka/ser, a w opcji wegetariańskiej suchą bułką z pasztetem sojowym. Na porządku dziennym są też przypadki zapychania się paczkami czipsów i paluszkami z kiosku na rogu. A potem przychodzą z krzywą miną, że ciągle choroby ich łapią, że im wegetarianizm nie służy, że wypada włos i łamie się paznokieć. Wszystko wszystkim służy, tylko nie można opierać swojego jedzenia w 100% na czipsach i makaronie z sosem ze słoika/paczki. ZŁO!

***
A twór w miseczce, pomimo swego średnio apetycznego wyglądu , jest bardzo smaczny. To pszennianka. Skończyły się płatki owsiane, więc trzeba było wykombinować coś z pszennych. Z reguły robię z nich kotleciki albo farsze na słono. Pierwszy raz jadłam je w wersji owsiankowej.

Przepis chyba każdy zna - garść płatków wrzucasz do rondelka z wrzącą wodą lub dowolnym mlekiem roślinnym, dodajesz banana, jabłko, bakalie, orzechy i słonecznik+ inne rzeczy, na które masz ochotę (resztki ryżu czy kaszy, jogurt sojowy, sezonowe owoce, marchewkę) i gotujesz przez 3 minutki. Nie słodź! Potem dodaj dowolne dodatki słodzące- powidła/syrop klonowy/syrop z agawy.


***
Śniadanie może też wyglądać tak (czas przygotowania - 7 minut) :



zestaw trzech napojów :
  • herbata zielona gun powder,
  • woda z cytryną,
  • smoothie z trzech bananów,dwóch łyżek malin z zaprawy przywiezionej od babci;] oraz garści musli crunchy truskawkowego (znalazłam ostatnio takie zajebiste wegańskie i się uzależniłam)
Danie główne: makaron z dnia poprzedniego, podsmażony z odrobiną oleju lnianego, garstką pestek słonecznika i przyprawą bruschetta (suszone pomidory, czosnek, bazylia, majeranek).

Kwestią zasadniczą dla tego, żebyście zmieścili się w 7 minut jest dobra organizacja. Wstawiacie wodę na herbatę i w tym samym czasie makaron z ww. składnikami na gaz. Obieracie banany, wrzucacie je do pojemnika do miksowania, dodajecie musli i maliny, miksujecie blenderem pół minuty. Kroicie plaster cytryny i wduszacie sok do szklanki wody, następnie zalewacie herbatę i przekładacie makaron do talerza.

Voila!

czwartek, 7 stycznia 2010

Chleb żytni z cebulką i słonecznikiem

Ostatnio pojawiła się nowa moda i wszyscy pieką swój chleb. Też postanowiłam jej ulec, a oto efekty.





Składniki
300 g mąki żytniej (typ 2000)
300 g mąki pszennej (typ 650)
3 szkl. ciepłej wody
0,5 kostki drożdzy
płaska łyżka soli morskiej
2 łyżki oliwy
3 duże cebule , drobno pokrojone
3 garście ziaren słonecznika


Drożdze rozpuścić w odrobinie ciepłej wody z dodatkiem szczypty mąki i cukru. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Cebulę zeszklić na oliwie, ostudzić. Mąki przesiać do miski, dodać sól, słonecznik i cebulkę. Następnie dodać drożdze i wodę. Całość wyrabiać rękoma przez około 10 minut. Odstawić na godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie przełożyć do formy i piec około 50 minut w temperaturze 200 st. C.


D.I.Y-owe chleby są najlepsze na świecie ! Najlepsze są takie prosto z pieca, posmarowane jedynie odrobiną margaryny wegańskiej.