Ostatnio zaopatrzyłam się tutaj w taką dobrą rzecz. Groszki mają o wiele większą odporność na topienie się w piekarniku niż zwykła czekolada, więc zachowują swój kształt . Przepis wykombinowałam inspirując się tym blogiem . A co w nim jest najważniejsze ? Ciastka są na oleju, są miękkie i mają chrupiącą skórkę/skorupkę/ whatever.
A my możemy świętować , że udało się uniknąć margaryny . Dlaczego?
A to ze względów podwójnych - po pierwsze, margaryna wegańska w PL jest trudno dostępna. Jedynie kilka sklepów internetowych z żywnością wegetariańską czy lokalne sklepy ze zdrowym jadłem w większych miastach, takowe margaryny posiadają w ofercie. Jednak minusem tego jest ich zawyżona cena. Przykładowa kostka Alsanu kosztuje w Niemczech 65 ojrocentów, a w polskim sklepie 6 złotych. Ajć! Dobrze, że ktoś stale robi wycieczki zagraniczne i przywozi :)
Dlaczego inne margaryny nie są wegańskie? A to najcześciej przez serwatki, białka mleczne lub dodatki witaminowe - niewegańska A (nie masz pewności, czy nie jest przypadkiem pozyskiwana z jajek) i niewegetariańska D1 lub D3 - na 100% pozyskiwana z czegoś odzwierzęcego .
Drugi powód, dla którego cieszmy się, że margaryny unikamy - utwardzone tłuszcze zdrowe to nie są. W sumie tak jak ciastka, więc umiarkowanie, umiarkowanie.
W przepisie z powodzeniem białe groszki czekoladowe można zastąpić czekoladą pokrojoną na kawałki, orzechami, żurawiną, ananasem suszonym - bardzo dużo rzeczy tutaj pasuje. Eksperymentujcie!
Skladniki (na 24 ciasteczka):
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni C i wyłóż blaszkę papierem do pieczenia. W jednej misce wymieszaj dokładnie cukier, olej, melasę i kakao. Dodaj wodę i esencję waniliową (lub aromat). W drugiej misce połącz ze sobą mąkę, sodę i sól. Dodawaj partiami suche składniki do mokrych i mieszaj porządnie. Na koniec połącz z groszkami czekoladowymi i zagnieć zwarte ciasto. Formuj w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego i nakładaj je na blaszkę, lekko spłaszczaj i pamiętaj o zachowaniu odległości około 2 cm. Potem piecz przez 6-8 minut.
Ważna rzecz! Ściągaj je z papieru dopiero po kilku minutach, jak przestygną , bowiem inaczej rozpadną się na drobne kawałki.
A my możemy świętować , że udało się uniknąć margaryny . Dlaczego?
A to ze względów podwójnych - po pierwsze, margaryna wegańska w PL jest trudno dostępna. Jedynie kilka sklepów internetowych z żywnością wegetariańską czy lokalne sklepy ze zdrowym jadłem w większych miastach, takowe margaryny posiadają w ofercie. Jednak minusem tego jest ich zawyżona cena. Przykładowa kostka Alsanu kosztuje w Niemczech 65 ojrocentów, a w polskim sklepie 6 złotych. Ajć! Dobrze, że ktoś stale robi wycieczki zagraniczne i przywozi :)
Dlaczego inne margaryny nie są wegańskie? A to najcześciej przez serwatki, białka mleczne lub dodatki witaminowe - niewegańska A (nie masz pewności, czy nie jest przypadkiem pozyskiwana z jajek) i niewegetariańska D1 lub D3 - na 100% pozyskiwana z czegoś odzwierzęcego .
Drugi powód, dla którego cieszmy się, że margaryny unikamy - utwardzone tłuszcze zdrowe to nie są. W sumie tak jak ciastka, więc umiarkowanie, umiarkowanie.
W przepisie z powodzeniem białe groszki czekoladowe można zastąpić czekoladą pokrojoną na kawałki, orzechami, żurawiną, ananasem suszonym - bardzo dużo rzeczy tutaj pasuje. Eksperymentujcie!
Skladniki (na 24 ciasteczka):
- 1/2 szkl. cukru trzcinowego
- 1/2 szkl. oleju rzepakowego
- 1 łyżeczka ciemnej melasy
- 3 łyżki ciemnego kakao
- 1/4 szkl. wody
- 1 łyżeczka esencji waniliowej
- 1, 5 szkl. mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 1/2 szkl. białych vgn chocolate chips
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni C i wyłóż blaszkę papierem do pieczenia. W jednej misce wymieszaj dokładnie cukier, olej, melasę i kakao. Dodaj wodę i esencję waniliową (lub aromat). W drugiej misce połącz ze sobą mąkę, sodę i sól. Dodawaj partiami suche składniki do mokrych i mieszaj porządnie. Na koniec połącz z groszkami czekoladowymi i zagnieć zwarte ciasto. Formuj w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego i nakładaj je na blaszkę, lekko spłaszczaj i pamiętaj o zachowaniu odległości około 2 cm. Potem piecz przez 6-8 minut.
Ważna rzecz! Ściągaj je z papieru dopiero po kilku minutach, jak przestygną , bowiem inaczej rozpadną się na drobne kawałki.
